Jak zmniejszyć negatywne odczucia po marihuanie?

0

Tylko czas określa, kiedy THC opuści krwioobieg, ale istnieje kilka sposobów na to, aby zapewnić sobie ulgę po tym, jak wypalimy zbyt dużo. To może się przytrafić każdemu z nas – z entuzjazmem spędzamy czas z przyjaciółmi, palimy, śmiejemy się, a nagle zaczynają pojawiać się uczucia i objawy, jakich nie zaznaliśmy do tej pory. Jak sobie z nimi poradzić?

Na szczęście nie ma się czego bać –  w przeciwieństwie do innych substancji psychoaktywnych nigdy nie odnotowano śmiertelnego przedawkowania THC. To, co odczuwamy, to po prostu wytwór naszej wyobraźni. Niestety jednak odczuwany jest on bardzo realnie i dotkliwie, dlatego warto znać sposoby na to, jak radzić sobie z myśleniem paranoidalnym lub napadami paniki. Od czego warto zacząć?

Aktywność fizyczna

Ćwiczenia są jednym z najlepszych sposobów zmniejszenia niepożądanych efektów, gdy wypalimy za dużo marihuany. Badania sugerują, że anandamid endokannabinoidowy jest odpowiedzialny za to, co powszechnie określa się jako „euforię biegacza”. Chociaż zjawisko to zostało w dużej mierze przypisane endorfinie, to badania wykazują również, że endokannabinoidy mogą mieć więcej wspólnego z przyjemnym, rozluźniającym odczuciem.

Co to ma wspólnego z THC? Zasadniczo bieganie lub wykonywanie innych rodzajów ćwiczeń może złagodzić stres związany z zbyt dużą ilością marihuany przyjętą przez krótki czas. Co więcej, aktywność fizyczna może być świetnym sposobem na odwrócenie uwagi od skutków zażywania marihuany oraz pozwala nabrać świeże powietrze do płuc. Jeśli bieganie nie jest naszą specjalnością, to szybki spacer jest także świetnym sposobem na pobudzenie krążenia krwi i utrzymanie umysłu na wysokim poziomie.

Praktyki, takie jak joga i pilates, oparte na właściwym oddechu, to świetne ćwiczenia fizyczne mające na celu zmniejszenie skutków palenia marihuany. Nie tylko skupiają i wzmacniają oddech, ale jednocześnie zwiększają przepływ krwi do innych części ciała, odciągając tym samym uwagę od psychoaktywnych procesów zachodzące w naszym mózgu.

Porządny posiłek i dużo wody

Dobrym pomysłem jest przyjmowanie dużej ilości płynów w trakcie palenia marihuany, a tym bardziej w momencie, kiedy poczujemy, że dzieje się z nami coś dziwnego. Oprócz zwykłego nawadniania woda i inne napoje pomagają pozbyć się nieprzyjemnego uczucia z jamy ustnej, a czynność picia odwraca naszą uwagę i minimalizuje rodzące się paranoje. To samo dotyczy jedzenia. Badania ankietowe od dawna sugerują, że jedzenie potraw bogatych w tłuszcz umożliwia organizmowi szybsze metabolizowanie THC. To, czy jest to prawda czy nie, jeszcze nie zostało oficjalnie zawarte w konkretnym badaniu przeprowadzonym przez naukowców. Jedno jest pewne – warto przed paleniem porządnie się najeść i cały czas mieć przy sobie jakieś atrakcyjne przekąski.

Czarny pieprz

Wieloletni palacze marihuany informują od lat, że zapach lub żucie pieprzu powoduje niemal natychmiastowe blokowanie efektów THC. Okazuje się, że istnieją prawdziwe dowody na to, że istnieje związek między ostrym smakiem, a zbyt mocnym upaleniem.

Renomowany badacz konopi Ethan Russo opublikował artykuł w brytyjskim przeglądzie naukowym Journal of Pharmacology, w którym zauważa silną zależność między specyficznymi terpenami a THC. Zasadniczo terpenoid beta-kariofilen i inne zawarte w pieprzu wiążą się z tymi samymi receptorami endokannabinoidowymi jak THC. Po połączeniu oba produkują przebieg efektów terapeutycznych. Identyczne badania z podobnymi wynikami uzyskano w teście z cytrynami (zawierających terpen limonen) i żywicą sosnową (pinen).

Odwracanie uwagi

Rozproszenie się może pomóc nam oderwać się od szczególnie paranoicznego lub drażniącego myślenia. Jest wiele sposobów na to, jak to zrobić. Dla niektórych może to oznaczać zrelaksowanie się na kanapie, oglądanie telewizji, słuchanie muzyki lub spędzanie kilku godzin na pisaniu czy malowaniu, podczas gdy inni wolą cieszyć się głośnym towarzystwem przyjaciół i tańczyć na dyskotece. Niezależnie od przypadku „odwracacze uwagi” wypełniają czas między szczytem efektów THC a ich rozproszeniem.

Zimny prysznic

W ten sam sposób, jak spryskanie wodą twarzy w środku nocy zaskoczy nas i wybudzi ze snu, tak samo zimny prysznic jest w stanie postawić nas na nogi po wypaleniu zbyt dużej ilości marihuany. Chociaż początkowo może być to wstrząsające przeżycie, jednak zimny prysznic to sprawdzona w metoda, dzięki której możemy wyrwać się z letargu. Nawet jeśli nie zmniejszy poziomów THC we krwi, to zimna woda ożywia zmysły oraz świetnie odwraca naszą uwagę.

Drzemka dobra na wszystko

Pamiętajmy o czym, że potrzebujemy czasu na to, by pozbyć się THC z krwioobiegu. Jeśli czas jest jedyną zmienną, która całkowicie oczyszcza poziomy THC, to nikt nie jest w stanie wymyślić lepszego sposobu na to, by pozbyć się z życiorysu kilku nieprzyjemnych godzin, jak dobra staromodna drzemka. 30-45 minutowy odpoczynek powinien u większości osób zdziałać cuda i pozwolić obudzić się trzeźwym i odświeżonym. W wielu jednak przypadkach łatwiej jest powiedzieć niż zrobić, ponieważ to, czy uda nam się w ogóle zasnąć, zależy od szczepu, jaki palimy. I tak jeśli skusiliśmy się na indica lub szczepy, w której ona dominuje, to pewnie nikt dwa razy nie będzie musiał nas namawiać na drzemkę. Z kolei przy sativas możliwe jest, że samo leżenie w jednym miejscu będzie dla nas niezwykle irytujące i spotęguje paranoje.

Przyjazna twarz

Kiedy zaczynami odczuwać nieprzyjemne skutki wypalenia zbyt dużej ilości marihuany i żadna z powyższych rad nie przyniosła nam ukojenia, to warto spotkać się z najbliższą nam osobą. Czasem sam widok przyjaciół i rodziny jest na tyle uspakajający, że w kilka minut zapomnimy o tym, jak dziwnie się czujemy. Postarajmy się z kolei unikać wszystkich tych, którzy mają w zwyczaju nadmierne ekscytowanie się i panikowanie – tacy ludzie są nam w tym momencie najmniej potrzebni.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy