Paliłeś? Nie jedź! Zobacz jakie kary czekają na kierowców, których przyłapano za jazdę po marihuanie

0

Sprawa dotyczy narkotyków, ale niestety jak wiemy – marihuana w niektórych krajach wciąż jest zaliczana do tej grupy. Na przykład w Polsce, gdy zostaniemy przyłapani za jazdę pod wpływem marihuany, możemy zostać skazani nawet na 2 lata więzienia. A jak jest w innych krajach?

Można powiedzieć, że wszędzie prowadzenie pojazdów w stanie odurzenia narkotykami jest zabronione, ale występują poważne różnice w wysokości i dotkliwości kar oraz w wartościach granicznych określających czy daną osobę uważa się za odurzoną i niezdolną do prowadzenia.

Stany Zjednoczone Ameryki

W wielu stanach zalegalizowano już marihuanę, nawet w celach rekreacyjnych a tym samym zmienił się ogólny pogląd społeczeństwa na konopie. Również prowadzenie pod wpływem marihuany nie jest niczym poważnym i szokującym, oczywiście o ile nie spowodowało się wypadku drogowego. Jedynie 29% Amerykanów uważa, że marihuana może mieć jakikolwiek wpływ na umiejętność kierowania pojazdami.

A jak wygląda kwestia kar? Te są stosunkowo niewielkie i w dużej mierze zależą głównie od stanu. Jednak kiedy kierowca zostanie złapany na prowadzeniu pod wpływem niedozwolonych substancji, praktycznie nie musi się tym przejmować, oczywiście o ile nie spowodował zagrożenia lub wypadku.  Może co prawda zostać ukarany za posiadanie niedozwolonej substancji (w przypadku zabronionych narkotyków), jednak w wielu stanach marihuana jest już dozwolona do użytku w celu rekreacyjnym.

Wielka Brytania

Na Wyspach jest zupełnie inaczej. Akceptacja dla prowadzenia pojazdów po marihuanie jest bardzo znikoma, jednocześnie wzrasta popularność programu rządowego, który zakłada zerowy brak tolerancji dla jakikolwiek używek. Niemal 90% kierowców w Wielkiej Brytanii jest za tym, aby surowo karać każdego kierowcę, który zostanie załapany za jazdę pod wpływem jakikolwiek substancji.

Trzeba też dodać, że od marca 2015 roku na Wyspach zostały wprowadzone surowsze jeszcze przepisy, a policjanci badają trzeźwość za pomocą nowoczesnego sprzętu, który pozwala na badanie trzeźwości na miejscu. Tym sposobem karalność wzrosła aż o 800%.

Unia Europejska

Pomimo wysokich kar w Wielkiej Brytanii, Polska i tak jest krajem, który posiada najostrzejsze kary za prowadzenie pod wpływem narkotyków.  Biorąc pod uwagę główny paragraf w tym względzie i zakładając, że dana osoba nie spowodowała wypadku, w Polsce można liczyć na wyrok maksymalnie dwóch lat więzienia i do dziesięciu lat pozbawienia prawa jazdy, nie licząc oczywiście wysokich kar pieniężnych. Podobne kary są również w Luksemburgu oraz Estonii. W Luksemburgu można stracić prawo jazdy nawet dożywotnio.

Inne kraje europejskie są bardziej pobłażliwe, a kiedy policja złapie kierowcę, który prowadził będąc po nakrytych, może czekać go kara do 6 miesięcy pozbawienia wolności. W Belgii natomiast za prowadzenie pod wpływem narkotyków w ogóle nie można trafić do więzienia, oczywiście jeśli nie spowodowało się wypadku.

Trudno mówić o tym czy wysokość kar faktycznie wpływa na bezpieczeństwo na drogach. Jedno jest pewne, nie należy wsiadać za kierownicę jeśli paliliśmy nawet niewielką ilość marihuany, nie mówiąc już o twardych narkotykach czy alkoholu. Nawet niewielka ilość jest w stanie zaburzyć nasza zdolność do prowadzenia, a konsekwencji możemy doprowadzić do wypadku.

Bezpieczeństwo na drodze nie ma jednak wiele wspólnego z karami, które w każdym kraju na świecie są zupełnie inne. Jako przykład można podać chociażby Holandię, która słynie z najlepszego wskaźnika bezpieczeństwa na drogach, a przy tym  przepisy prawne są bardzo łagodne – kierowców praktycznie nie kara się za jazdę pod wpływem.

Źródło: cannabisnews.pl

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy