Legalizacja a dekryminalizacja – czy to to samo?

0

Okazuje się, że nie. Wiele ludzi od lat myli dekryminalizację z legalizacją. A to przecież 2 zupełnie inne pojęcia. Czym się od siebie różnią i co znaczą?

Wojna o legalizację marihuany w USA powoli się kończy. Już 8 stanów zalegalizowało konopie, a wszystko wskazuje na to, że reszta z nich podaży za Kolorado, Maine i pozostałymi. Marihuana jest tam legalna nie tylko do celów medycznych, ale także rekreacyjnych, co oznacza, że palić może każdy po skończeniu 21 lat. W Europie ten proces toczy się wolniej. Jak dotąd Portugalia zdekryminalizowała wszystkie narkotyki, a w kilku innych krajach zdekryminalizowana została tylko marihuana. Czym różni się zatem legalizacja od dekryminalizacji?

Legalizacja marihuany
Co to znaczy zalegalizować marihuanę? „Legalizacja” oznacza, że prawo pozwala na używanie i posiadanie marihuany. Oznacza to, że nie można zostać aresztowanym lub oskarżonym o jej posiadanie i spożywanie. Oczywiście o ile przestrzegamy zasad, które zazwyczaj określają miejsce spożycia i ilość maksymalną ilość posiadania. Legalizacja nie oznacza zatem, że można posiadać przy sobie dowolną ilość i robić z nią co się chce. Tam naprawdę, legalizacja pozwala rządowi na regulowanie i kontrolowanie tych działań. Tak jak w przypadku papierosów czy alkoholu.
Legalizacja marihuany nie jest zatem niczym innym jak kontrolowanie jej spożycia i sprzedaży. Dzięki legalizacji rząd wie kto sprzedaje, ile sprzedaje, a kto spożywa i ile spożywa… nawet gdzie spożywa. Wszystko to stanowi przychód dla kraju, ponieważ jest opodatkowane. Ma to oczywiście sporo plusów. Dzięki rządowej kontroli znika szara strefa. Marihuana jest opodatkowana i droższa, ale wolna od zanieczyszczeń, legalna i pochodzi z pewnych źródeł.

Dekryminalizacja marihuany
Dekryminalizacja marihuany to nie to samo co legalizacja. Dekryminalizacja oznacza, że marihuana wciąż pozostaje nielegalne – nie można jej ani kupować, ani spożywać, ani sprzedawać. Jednak kary za jej posiadanie nie są już tak wielkie. Policja może sama zdecydować czy ukarać palacza mandatem. Nie ma już mowy o więzieniu jeśli ktoś został przyłapany z przysłowiowym jointem. Jest to bardzo podoba sytuacja do palenia papierosów lub spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Jeśli zostaniemy na tym przyłapani, również możemy liczyć na niewielki mandat.
Dekryminalizacja marihuany oznacza, że rząd pozwala obywatelom na posiadanie niewielkiej ilości marihuany i palenie jej w celach prywatnych, ale masowa uprawa, transport i sprzedaż marihuany są wciąż nielegalne. Wszystko zależy jednak od przepisów obowiązujących w danym kraju.

Największym minusem jest to, że rząd jeśli zdekryminalizuje marihuanę, nie może jej opodatkować, a tym samym nie może kontrolować procesu jej uprawy a także samych konsumentów. Minusem dekryminalizacji jest fakt, że nie zamyka ona czarnego rynku, a popyt zaspokajany jest przez kartele i gangi związane ze sprzedażą marihuany.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy