Kilka porad technicznych dla zwiększenia bezpieczeństwa

Dziś skupimy się na pewnych kwestiach, które growerzy zwyczajowo pomijają . Wśród nich są między innymi takie szczegóły jak właściwe połączenia elektryczne, wentylacyjne czy inne drobiazgi chroniące nas między innymi od pojawienia się wody w miejscu, w której nie powinno jej być. Wszystkie tego typu problemy jesteście w stanie rozwiązać dzięki artykułom z pierwszego lepszego sklepu budowlanego czy growshopu.

Każda uprawa w zamkniętym pomieszczeniu, bez znaczenia czy uprawiamy konopie czy truskawki, potrzebuje odpowiedniego oświetlenia, które będzie imitowało naturalne światło słoneczne. Praktycznie każdy grower, który doświetla swoje krzaki, a jest zmuszony do regulacji ich zakwitania za pomocą fotoperiodu, do pomocy używa timera mechanicznego. Jeżeli poskąpimy przy zakupie timera, może okazać się, że oświetlenie nie działa. W tym przypadku najczęściej cena przekłada się na jakość. Najtańsze modele nie będą w stanie zaoferować nam jakiejkolwiek odporności na wilgoć. Może się także okazać, że przepalił się układ ze względu na duże obciążenie czy momentalne obciążenia przy włączaniu oświetlenia, bądź po prostu wyczerpały się baterie w elektronicznych modelach, które co prawda mają funkcję podtrzymywania pamięci w razie braku prąd, jednak gdy zabraknie wbudowanej mocy urządzenie nadaje się jedynie do utylizacji. 

timer mechaniczny

prosty timer mechaniczny

Pamiętajcie również o odpowiednim okablowaniu. Każda uprawa wymaga co najmniej dwóch wentylatorów, zasilacza oświetlenia i sporej ilości innych gadżetów. Z pomocą spieszy nam listwa zasilająca, podobna do tradycyjnej złodziejki (takiej, którą zazwyczaj widzimy pod swoim biurkiem). Standardowa listwa komputerowa niestety nie jest przystosowana do wilgotnego środowiska pracy, z którym ma do czynienia w namiocie uprawnym. Warto poszukać listwy, która ma lepsze zabezpieczenia jeśli chodzi o wilgotność, z oznaczeniem wodoszczelności IP44. W dzisiejszych czasach, większość urządzeń ma tzw. zatopioną wtyczkę (nie da się jej rozkręcić), która ma podobny stopień wodoszczelności jak wspomniana wcześniej listwa. Darujcie sobie jednak wtyczki do własnoręcznego skręcania, nawet jeżeli jesteście w tym mistrzami 😉 Ich obudowa jest nieszczelna, na gołe kable trafią zanieczyszczenia i może to doprowadzić do zaśniedzenia styków. W efekcie pojawi się większy opór i większy rachunek za prąd, a nawet zwarcie. 

Łączenia przewodów wymagają pokrycia stopionym lutem, a jak już ostygną – zabezpieczenia termokurczliwą koszulką dopasowaną do łączonego przewodu. Nie zalecamy doświadczeń z taśmą izolacyjną przy dużych uprawach, ze sporym zużyciem prądu – ze względu na jej niepewność. 

Jeśli stosujemy dodatkowe przełączniki do włączania/wyłączania poszczególnych urządzeń, z pozycji kabla również ważne jest podłączenie. Instalując włącznik/wyłącznik na własną rękę zastanawiamy się, który z przewodów powinniśmy przeciąć. Są dwie opcje – opcja bezpieczna i opcja z niespodzianką.
Powinno się przecinać przewód, w którym płynie prąd. Jeśli zdarzy nam się przeciąć drugi – wybraliśmy właśnie opcję z niespodzianką. Wyłączając prąd na przełączniku, pracując przy przewodzie podłączonym do prądu możemy zostać popieszczeni..

Proponujemy zastanowić się także nad wodoodpornymi wyłożeniami, by ustrzec się przed przypadkowym zalaniem.Gotowe namioty są wyposażone w wodoodporne maty lub plastikowe tace uprawne, co uchroni nas przed „powodzią”. Istnieją również rozwiązania alternatywne. Pod każdą doniczkę możemy położyć podstawkę, która zatrzyma nadmiar wody z donicy. Rozwiązaniem PRO jest zastosowanie czujników zalania, które mogą poinformować nas sms-em o nieprzyjemnym zdarzeniu. 

Mamy nadzieję, że porady okażą się przydatne i będziecie mogli spać spokojnie, podczas gdy Wasze roślinki będą nabierały mocy 😉 

 

Dodaj komentarz