Jak wybrać idealne miejsce na outdoor?

Czas leci nieubłaganie, zostało nam ostatnie 5 minut na posadzenie Mary. Dzisiaj zajmiemy się doborem idealnego miejsca dla naszych roślin, pod kątem bezpieczeństwa, oświetlenia i substancji odżywczych – co finalnie pozwoli nam otrzymać maksymalnie obfite plony. Pamiętajcie, że dobre miejsce to połowa sukcesu uprawy.

Start
Wielu początkujących growerów rozpoczyna poszukiwania idealnego miejsca w momencie, kiedy już mają swoje sadzonki. Nie polecamy takiego rozwiązania. W najlepszym wypadku, możecie stracić swoje rośliny, a w najgorszym – trafić na wokandę.

Rozpoznanie terenu
Powinniśmy zacząć od mapy satelitarnej, która ułatwi nam wykrycie odpowiedniego miejsca dla naszych roślin. Może to być dobrze znany Google Maps (https://maps.google.pl). Dla doświadczonych rolników, polecamy Sun Calc (http://suncalc.net), jako mapę, która dodatkowo pokazuje bieg słońca na horyzoncie. Dzięki Sun Calc dowiemy się jaki obszar będzie oświetlony i w których godzinach. Pamiętajcie, by podczas poszukiwania idealnego miejsca, skupić się na kilku istotnych aspektach:

1) Bezpieczeństwo
jak zawsze, na pierwszym miejscu. Powinniśmy mieć na uwadze odległość od wszelkich zabudowań, budynki = ludzie, których najmniej potrzebujemy 😉

2) Wielkość
nasza „strefa” powinna zajmować optymalny obszar, nie za duży, nie za mały. Przyjęto, że dla odmian automatycznych odległość powinna wynosić mniej niż 50 cm, natomiast dla odmian sezonowych mniej niż 100 cm

3) Woda
musimy być pewni, że transportowanie wody nie sprawi nam problemów. Jeżeli jednak, dostarczenie wody będzie stanowiło problem – powinniśmy wybrać obszar, niedaleko pewnego źródła wody (może to być rzeka, zbiornik wodny). Polecamy jednak zrezygnowanie z sadzenia nieopodal zalewów, które generują sporą ilość odwiedzających

Wyruszamy w teren
Jeżeli posiadacie miernik pH, możecie go ze sobą zabrać. Pozostałe przedmioty raczej nie będą nam potrzebne. Samochód proponujemy pozostawić w sporej odległości od wybranego spotu, mógłby niepotrzebnie przyciągnąć czyjąś uwagę. Upewnijmy się, że w sąsiedztwie nie znajdują się żadne budynki mieszkalne czy gospodarcze, a także czy w pobliżu nie są wykonywane żadne prace rolne. Miejmy na uwadze także naszą piękną, polską faunę.. nie jesteśmy obserwatorami zwierząt. I lepiej, żeby w pobliżu naszych sadzonek takowe się nie znalazły. Wybrany przez nas teren, powinien także spełniać kryterium słoneczne i oświetlać naszą roślinkę przez przynajmniej 6 godzin dziennie. Nie ma opcji, by nasz krzaczek rozwijał się prawidłowo przy oświetleniu poniżej 6 godzin na dobę.
Jeżeli wszystkie powyższe kryteria są spełnione, możemy działać 😉

Bądźcie ostrożni
Przez cały czas musimy mieć na uwadze, że Polskie władze nie przepadają za marihuaną, co przekłada się na to, że wciąż jest nielegalna. Pamiętajcie zatem o kilku istotnych zasadach bezpieczeństwa:
– dobrze, jeśli miejsce do naszego spotu byłoby trudno dostępne, np. otoczone pokrzywami czy bagnem
– nasza hodowla powinna być oddalona od domu w bezpieczny sposób, by każde odwiedziny roślin nie były „wyprawą na koniec świata”. Chyba, że od początku wiecie, iż nie będziecie jej zbyt często odwiedzać
-wymówka w rezerwie to podstawa. Lepiej, jeśli przygotujemy realne kłamstewko z wyprzedzeniem czasowym, niż wymyślać w stresie ściemę na szybko. Zawsze możemy po drodze spotkać niespodziewanych gości, np. w postaci patrolu
– dobrym rozwiązaniem będzie pozostawienie wszystkich niezbędnych narzędzi na miejscu. Wówczas jednak, musimy go odpowiednio zabezpieczyć – zarówno przed deszczem, jak i wścibskimi spacerowiczami
– spacer do roślin powinien odbywać się różnymi drogami. Zasada jest prosta – im więcej tam chodzimy, tym większą kombinację dróg przygotujmy, by nie wpaść w niepowołane ręce
– pamiętajcie o ukształtowaniu terenu. Wszelkie doły mogą w każdej chwili zostać zalane, nasze rośliny najpewniej tego nie przetrwają i zgniją
– poznajcie dokładnie teren wokół, jest to dość mozolne zajęcie, ale dzięki temu poznamy najlepsze drogi ucieczki

Gleba

Wybrany przez nas obszar może wydawać nam się perfekcyjny, ale gleba w tym miejscu może nie być powalająca. Wówczas mamy do wyboru dwie opcje:
– posadzenie roślin w workach
– użyźnienie gleby
Naszą misją są zdrowe rośliny. By móc taki stan osiągnąć, marihuana potrzebuje materii organicznej, będącej kryterium żyzności gleby. Możemy sięgnąć po nawozy z grupy amonowej, na przykład mączkę z krwi i tym podobne. Dzięki azotowi, przyspieszają one wzrost naszych roślin. Nie poprawią jednak jakości gleby, a przecież to jest naszym głównym celem. Do szczęścia są nam potrzebne substancje, które mają dłuższy rozkład, dzięki czemu osiągniemy efekt długotrwałego nawożenia. Nie zapominajcie, że spulchnienie gleby, a poziom żyzności to dwie odrębne sprawy.

Polecamy sporządzenie mieszanki:
– 4 szklanki gipsu
– 4 szklanki siarczanu magnezu
– 8 szklanek mączki kostnej
– 2 szklanki wapnia
– 8 łyżek zasypki (puder)
– 2 łyżki proszku do pieczenia

Wszystko razem mieszamy, najlepiej w wiadrze. 1 litr mieszanki wystarczy na 300 litrów gleby. Tą metodą uzyskamy znaczną poprawę właściwości gleby, na dłuższy okres czasu.

Życzymy owocnych plonów! 😉

Dodaj komentarz