Dlaczego marihuana wspomaga przemianę materii

0

Czy znacie to uczucie kiedy po wypaleniu blanta moglibyście pochłonąć całą lodówkę i jeszcze zamówić pizze? Chodzi tu o tak zwane gastrofaza, czyli przypływ nagłego głody po paleniu marihuany. Skąd tak naprawdę bierze się to uczucie? Związki zawarte w konopi indyjskiej silnie pobudza metabolizm. Zastanówmy się jak to działa…

Dlaczego czujemy głód po marihuanie?
Wszystko spowodowane jest powstałym stanem, zwanym gastrofazą. Ten stan powoduje THC, które wyraźnie zwiększa naszą wrażliwość na zapachy i smaki, korzystając z naturalnie występujących sieci neuronowych. Innymi słowy, neurony wmawiają nam, że jesteśmy głodni.
Jeżeli mamy pełną lodówkę i szczupłą tale, to uczucie może być bardzo przyjemne… oczywiście tak jak i samo jedzenie. Zastanówmy się jednak co powoduje efekt gastofazy. Zespół europejskich neurologów prowadząc badania na Uniwersytecie w Bordeaux odkrył, że THC oddziałuje na receptory węchowe w mózgu, znacznie zwiększając możliwości węchu co z kolei wyostrza nasze zmysły smaku i zapachu. Dodatkowo marihuana pobudza nasz organizm, a tym samym metabolizm (przemiana materii). Pobudzone do działania receptory wysyłają mózgowi prostą informację – „jesteśmy głodni”.
Z kolei inne badania wykazały, że THC współdziała z receptorami w innej części mózgu – podwzgórzu, co prowadzi do uwalniania hormonu greliny, który stymuluje głód.

Marihuana sprawia, że tyjemy czy chudniemy?
Nie ma żadnych wątpliwości, że marihuana przyspiesza nasz metabolizm, a jednocześnie sprawia, że stajemy się głodni i chętniej sięgamy po jedzenie. Co to oznacza dla naszej sylwetki? Paląc marihuaną łatwiej jest zrzucić kilka kilogramów przy przybrać na wadze? Wszystko może zależeć od punktu widzenia. Badania pokazują jednak, że statystycznie przeciętny palacz jest szczuplejszy niż osoba niepaląca.
Znany jest fakt, że współczynnik otyłości i występowania cukrzycy wśród palaczy jest znacznie mniejszy niż u niepalących. Przywołując efekt gastrofazy, wydaje się to paradoksem. O co więc chodzi?
Co prawda, palenie marihuany wzmaga apetyt, ale to jeszcze nie oznacza, że koniecznie trzeba sięgać po niezdrowe jedzenie, które naprawdę tuczy. Zamiast kilograma frytek z pizzą można zjeść przecież warzywa i owoce. Dodatkowo, THC tak bardzo przyspiesza metabolizm, że organizm nie zdąży przełożyć nadmiaru kalorii na tłuszcz odkładający się w oponce, a wykorzysta je do uzupełnienia zapasów energii.

Źródło: attn.com

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy