W Burger King zamówisz hamburgera i… marihuanę?

Niestety nie! Tak było tylko w jednej restauracji w USA i to raczej nie było celowym zamiarem Burger Kinga. Tak czy inaczej, marihuana nie wpisze się na stałe w menu tej sieci fastfoodów.  Marihuana pojawiła się zamówieniu kilku osób, którzy pewnego dnia wstąpili do Burger Kinga w małym amerykańskim miasteczku Epping. Jak się okazało, proceder trwał od dłuższego czasu.

Pewien Amerykanin postanowił dorobić sobie do pensji i znał system, który pomagał mu na sprzedaż nielegalnej marihuany. Garrett N., zwany jako Nasty Boy, został jednak szybko złapany kiedy omylił zamówienia.

Jesteście ciekawi jak działała sprzedaż? W momencie gdy klienci podjeżdżali pod Drive-In, pytali o Nasty Boya i na końcu zamawiali porcję ekstra chrupiących frytek, otrzymywali marihuanę – w pustym papierowym kubku do kawy, starannie oddzielone od reszty zamówienia.

Wśród osobistych rzeczy podejrzanego dealera w restauracji znaleziono jeszcze więcej porcji marihuany. Ponadto aresztowano jedną z pracownic restauracji, która miała pomagać podejrzanemu w sprzedaży.

Obydwoje przestępców wypuszczono na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 2500 dolarów.

Dilerzy mogą udać się ze swoim pomysłem do Kolorado. Chociaż tam już powstały takie „okienka”. Wystarczy podjechać samochodem i złożyć odpowiednie zamówienie. Wszystko prosto, szybko i przede wszystkim legalnie.

Dodaj komentarz