Woń konopi w London Eye i tajemnica liczby 420

0

Woń konopi w London Eye

Liczby od wielu lat mają różne znaczenie. Jednym przypisuje się magiczne właściwości, drugim z kolei przekleństwo oraz pech. Co oznacza liczba 420 w popkulturze palaczy marihuany i jak połączyć ją z incydentem, który miał miejsce w London Eye 20 kwietnia? Jeśli jesteś ciekaw zapraszamy do artykułu!

źródło: http://www.lakelandeye.co.uk/otherlocations/london/london.html

420 o co w tym chodzi?

Liczba 420 lub 4/20 stanowi symbol subkultury palaczy marihuany. Dlaczego akurat te liczby? Cała historia związana z omawianymi symbolami rozpoczęła się w 1971 roku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy to grupka najlepszych znajomych z San Rafael w Kalifornii zaczęła wspólnie sięgać po marihuanę. W ręce młodych entuzjastów marihuany wpadła mapa, na której zaznaczono opuszczone poletko krzewów marihuany. Zafascynowani znaleziskiem znajomi ruszyli na poszukiwania zaginionego poletka. Młodzi poszukiwacze swoje spotkania organizowali pod pomnikiem Louis Pasteura o godzinie 4:20. Inni uważają, iż symbolika liczby 420 wzięła się od ilości składników psychoaktywnych zawartych w marihuanie. Padają również hipotezy, według których liczba ta stanowi kod kalifornijskiej policji oznaczający przestępstwa narkotykowe. Niezależnie od tego, która z historii jest prawdziwa data 4/20 określana jest jako święto marihuany. Wiemy już skąd data 4/20, sprawdźmy zatem co takiego wydarzyło się w Londynie.

źródło: https://www.greenrushdaily.com/2016/04/26/hotboxing-london-eye-video/

źródło: https://www.greenrushdaily.com/2016/04/26/hotboxing-london-eye-video/

A dziś palimy na London Eye

London Eye jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Londynie. Wysoki diabelski młyn wzbudza podziw, a widok z samej góry zapiera dech w piersiach. W charakterystycznych miejscach każdego miasta nie brakuje osób, które kochają robić popularne „pranki” . Grupa młodych osób działających pod nazwą „Trollstation” postanowiła uczcić święto marihuany właśnie na London Eye. Osiem osób zakupiło bilet na przejażdżkę diabelskim młynem, po czym w kabinie zaczęła palić…marihuanę. W kilka chwil wnętrze kabiny wypełniło się gęstym dymem, a radość objęła wszystkich uczestników żartu.

Jednym z uczestników celebracji okazał się znany raper Black the Ripper. Wydarzenie oczywiście miało miejsce punktualnie o godzinie 4:20. Celebrację oczywiście nagrano i następnie wrzucono na serwis You Tube. Na chwilę obecną nagranie obejrzało ponad 230 tys. osób.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy