Plantacja w więzieniu???

0

Więzienia zawsze kojarzyły się z używkami, przynajmniej tak wyglądają na filmach. Teraz jest ku temu prawdziwy powód. Wszystko przez Damiana Marley’a. Piosenkarz i syn legendarnego Boba Marley’a chce zamienić więzienie w ogromną plantację marihuany. Będzie to już niebawem, bo w listopadzie.

Najmłodszy syn Boba Marleya oraz firma, z którą współpracuje – Ocean Grown Extracts, stworzyli ciekawy model biznesowy warty miliony dolarów. O pomyśle Damiana pisaliśmy już jakiś czas temu. Wspominaliśmy, że wzorem innych gwiazd muzyki, również on chce reklamować własną markę marihuany.

Na reklamach się jak widać nie skończyło. Damian Marley ogłosił, że ze współpracy z Ocean Grown Extracts, zamienią oni więzienie stanowe w Kalifornii o powierzchni ponad 7000 metrów kwadratowych w przestrzeń, w której będą uprawiać medyczną marihuanę dla stanowych przychodni.

Ma to zarówno znaczenie praktyczne – w końcu teren jest dobrze ogrodzony i odosobniony, ale także znaczenie symboliczne. Jak wspominał muzyk, wiele osób zostało tutaj zamkniętych za posiadanie marihuany. Damian Marley twierdzi, że to niezgodne z prawem, więc teraz chce w ramach protestu przekształcić to miejsce na plantację.

To dobra wiadomość dla mieszkańców okolicy więzienia. Poprzez zakup więzienia Claremont Custody Center w Coalinga w Kalifornii za 4,1 miliona dolarów, Marley i jego partnerzy spłacili dług miasta Central Valley warty 3,3 mln dolarów. Dzięki temu powstanie tutaj też 100 miejsc pracy. Szacuje się również, że wygeneruje miliony dolarów dla Coalinga ze sprzedaży medycznej marihuany. Jest się z czego cieszyć, tym bardziej, że firma zapowiada, że ma zamiar prowadzić podobną politykę również w innych stanach.

To prawdomównie tutaj będzie uprawiana własna odmiana Marley’a czyli OG Kush, która została zmodyfikowana genetycznie przez wyszkolonego chemika, nadając jej unikalnych właściwości.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy