Olimpijczycy też mogą już palić medyczną marihuanę?

0

Ostatnio głośno zrobiło się w mediach za sprawą stosowania przez sportowców różnych polepszaczy i substancji, które poprawiają wyniki. Czy marihuana też należy do substancji zakazanych, która jest traktowana jako środek dopingujący? To nie takie proste. Przypominamy sytuację, kiedy w 2009 roku, Michael Phelps został zawieszony na trzy miesiące i stracił wszystkich sponsorów, a to wszystko przez to, że został sfotografowany kiedy palił marihuanę.

Nie ma co ukrywać, marihuana jest popularna na całym świecie. Palą nawet sportowcy. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, wszyscy zdają sobie sprawę z jej medycznych i kojących właściwości. Palenie oficjalnie pierwszy raz stało się problemem w 1998 roku, kiedy Kanadyjski snowboarder Ross Rebagliati po zdobyciu złotego medalu pozytywnie przeszedł test na obecność kannabinoidów w organizmie i został zawieszony. Wtedy zdano sobie sprawę, że marihuana nie była na liście substancji zakazanych. W kolejnym roku, Światowa Agencja Antydopingowa oficjalnie wpisała marihuanę na listę substancji zakazanych.

Wspomniany już na początku Michael Phelps wrócił jednak do sportu i na poprzedniej olimpiadzie w Pekinie zdobył aż osiem medali! Teraz bierze udział w igrzyskach w Rio de Janeiro w Brazylii. Od poprzednich wydarzeń minęło sporo czasu. Marihuana jest legalna w większości bardziej cywilizowanych krajów. Ale czy sportowiec może z niej korzystać, i to jeszcze przed olimpiadą?
Sportowcy mogą spać… i palić spokojnie od Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku. W teorii konopie są wciąż zakazane w czasie zawodów, to jednak nie ma żadnych przeciwwskazań, aby zapalić przed lub po zawodach. Dodatkowo, nie ma już potrzeby martwienia się o testy, w 2013 roku Światowa Agencja Antydopingowa podniosła dziesięciokrotnie poziom dozwolonego stężenia kannabinoidów w organizmie sportowców do 150 nanogramów na mililitr. Co to oznacza w praktyce? Dla sportowców używających marihuany oznacza to, że trudniej wykazać pozytywny wynik takiego testu. Przed zmianą stężenia, wystarczyła niewielka dawka, aby test coś wykazał. Nawet jeżeli sportowiec palił kilka dni przed zawodami.

Specjaliści wciąż dyskutują nad powodami zakazu palenia marihuany przez sportowców. Jedni twierdzą, że uprawianie niebezpiecznych spotów pod jej wpływem jest niebezpieczne dla zdrowia i życia sportowców oraz kibiców, inni twierdzą, że palenie jest nieetyczne i działa dopingująco. Oficjalnym powodem jest „zwiększenie wydajności, zagrożenie dla zdrowia sportowca oraz naruszenie ducha sportu.”

Michael Phelps jest pierwszym amerykańskim pływakiem, który pięciokrotnie zakwalifikował się do igrzysk, zdobył wiele medali i oficjalnie przyznaje, że jest palaczem. Do palenia marihuany przyznaje się jeszcze znany sprinter – Usain Bolt.

Zarówno oni, jak inni sportowcy, którzy wolą pozostać anonimowi, twierdzą, że marihuana pomaga im w treningu i służy jako nieinwazyjny i skuteczniejszy zamiennik środków przeciwbólowych.
W czasie tych igrzysk powinni się jednak mieć na baczności. Niestety pozostaje jeszcze kwestia prawna, na przykład w Brazylii posiadanie i palenie marihuany jest zabronione.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy