Miód konopny staje się światowym hitem. To już prawie fakt

0

Pamiętacie o trenerze pszczół, w o którym pisaliśmy jakiś czas temu? Pewien zapalony miłośnik marihuany oraz pszczelarstwa postanowił połączyć swoje dwie pasje. Teraz mu się to udało i tak powstał „cannahoney” – miód konopny o specjalnym smaku i właściwościach.

39-letni Francuz to już niemal legenda w niektórych sferach. Jest znany jako zapaleniec botaniki i miłośnik zwierząt. O swoim projekcie mówił od dawna i wiele osób czekało na efekt. Teraz stało się to rzeczywistością.
Pszczelarz jest zwolennikiem medycznej marihuany z powodu własnych doświadczeń. W młodości cierpiał na wiele chorób, które leczył właśnie marihuaną. Wiele lat później zdał sobie sprawę, że połączenie zdrowotnych produktów pszczelich takich jak: miód, propolis, pyłek czy wosk z właściwościami medycznymi konopi musi dać doskonały efekt.
O projekcie zrobiło się głośnio w 2006 roku, kiedy nasz bohater ogłosił swój pomysł. Wielu naukowców i doświadczonych przeszczekasz twierdziło, że to niemożliwe, aby przyciągnąć te owady do kwiatów konopi. Jednak już w 2013 wszyscy zwolennicy mieli powód do świętowania. Pszczelarz musiał jedynie udowodnić, że rośliny nie miały negatywnego wpływu na owady, co nie było trudne ponieważ pszczoły nie posiadają układu endokannabinoidowego i co za tym idzie kannabinoidy nie mają żadnego wpływu na pszczoły.
Aktualnie nasz pszczelarz ma około 30 uli i jest gotowy do produkcji. Napotkał jedynie na trudności prawne. We Francji bardzo trudno jest zdobyć odpowiednią koncesję.
Nie traćmy jednak nadziei. Na pewno nie zrobił tego nasz Francuz, który już ma plan, aby przeprowadzić się do Hiszpanii. Tam jest o wiele prościej zdobyć niezbędne pozwolenia.

źródło: Wokół Natury

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy