Co grozi za hodowlę konopi indyjskiej? Jak unikać kary?

0

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomani w Polsce wymierzona jest przeciwko mafii, ale i nie tylko. Często i domorośli plantatorzy, którzy hodują marihuanę na własny użytek są pociągani do sporych kar. Czy hodowla u nas w kraju jest w ogóle legalna? Co tak naprawdę za to grozi?

Problemem jest ustawa. Co komu grozi i dlaczego?

Główny problem na gruncie prawnym leży w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, w której nie ma rozróżnienia, czy popełniono przestępstwo narkotykowe po to, aby zaspokoić własne potrzeby, czy też chodziło o handel. Na podstawie tego samego artykułu może zatem w  praktyce odpowiadać zarówno ten kto hoduje marihuanę na własny użytek, jak i członek zorganizowanej grupy przestępczej.

Weźmy na przykład art. 63 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Na jego podstawie karalne jest uprawa i zbiór konopi indyjskich. Karalne jest także ich wytwarzanie. Prokuratura rozróżnia, że uprawa konopi indyjskich zachodzi wtedy, gdy roślina jest jeszcze w ziemi, a wytwarzanie zaczyna się wtedy, gdy została zebrana i przygotowana do dalszej obróbki. Zarzut wytwarzania dostaje się zazwyczaj wtedy, gdy konopie się suszy i porcjuje. Nie ma to w praktyce wielkiego znaczenia. Za uprawę i zbiór konopi indyjskich jak i wytwarzanie grozi kara 3 lat więzienia.

Sprawa jest jeszcze poważniejsza, kiedy prokuratura postawi nam zarzut uprawy znacznych ilości marihuany? Co stanowi zatem tę „większa porcję”? Ustawa niestety tego nie określa i trzeba zdać się na łaskę sądu, a tutaj różnie bywa – większą ilością może być dla jednego sędziego 20 porcji, dla innego 2000 porcji.

Czy można się bronić i jak?

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii łagodniej traktuje tych co spożywają, od tych co produkują. I o ile w tym pierwszym przypadku, można liczyć na umorzenie sprawy, tak w przypadku hodowli już nie. Jednak wcale to nie oznacza, że nie można się bronić. Podkreślić trzeba fakt ujawnienia niewielkiej ilości konopi indyjskich, co dodatkowo przemawia za konsumenckim przeznaczeniem. Wyjaśnić można motywy uprawy konopi odwołując się np. do niechęci kontaktowania się z przedstawicielami świata przestępczego. Sądy też przychylnie patrzą się na dobrowolny udział w terapii związanej z używaniem marihuany. Dzięki temu, można się także na podstawie art. 72 ustawy starać o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Niestety, Polskie prawo dość surowo patrzy na uprawę marihuany i po tym względem nadal jesteśmy krajem mniej rozwiniętych, przynajmniej jeżeli porównamy Polskę do na przykład Czech. Nie oznacza to jednak, że nie można się bronić i w każdym przypadku zostaniemy skazani na długoletnie więzienie. Tutaj warto wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności łagodzące i wytłumaczyć, że hodowla była jedynie na własny użytek.

About Author

Skomentuj

Skomentuj przez FB

komentarzy